Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Wianki świąteczne

Idą święta i pora na przygotowania.
Oczywiście trzeba trochę posprzątać, co jest tą gorszą stroną, ale trzeba też ozdabiać a to już jest bardzo miłe :)
Wianki są tradycyjną ozdobą świąteczną. Można je zawiesić na drzwiach, ścianie lub ułożyć na stole jako stroik.
W tym roku prezentuję:
Wianek na bazie ze słomy. Wykonany z szyszek sosnowych i modrzewiowych oraz orzechów włoskich. Wszystko pobielone, w środku ceramiczna gwiazdka. Średnica 33 cm.

niedziela, 25 września 2016

Pora na ... wino z owoców czarnego bzu.

Połowa września, to najlepszy czas na zbiory owoców czarnego bzu, choć zależy to od pogody w sezonie letnim oraz regionu.
Dojrzałość owoców można poznać po tym, że czerwienieją szypułki na których rosną.
W tym roku postanowiłam po raz pierwszy nastawić wino.
Naczytałam się w necie różnych mądrości i bogata w wiedzę wzięłam do roboty :)
Podaję podstawowe składniki i proporcje na 10 l wina o mocy 11-13 %:
4 kg obranych owoców
6 l wody
2 kg cukru
4 g pożywki
10 g kwasku cytrynowego (opcjonalnie)
Ja uzbierałam znacznie więcej owoców, więc odpowiednio też dobrałam proporcje.
Przynajmniej taką mam nadzieję :)

krok 1
Zakupiłam drożdże winiarskie (uniwersalne, bo innych nie było) oraz pożywkę.
Nastawiłam matkę drożdżową wg przepisu na opakowaniu. Poza osłodzoną wodą dodałam trochę kompotu ze śliwek.
Po 2 dniach matka zaczęła intensywnie pracować (spieniła się), czyli drożdże ruszyły!
krok 2
Udałam się do sadu uzbrojona w rękawiczki, nożyczki i karton na owoce.
Nożyczkami obcinałam kiście owoców, wybierając tylko te zdrowe, dojrzałe i jędrne.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Kotek do wzięcia

Skończyłam kocią makatkę.
Praca była znacznie bardziej wymagająca i czasochłonna niż np. maki KLIK.
Może jest też bardziej kiczowata, ale koty mają tyle wdzięku, że trudno się oprzeć i nie spróbować tematu. 
Wzór powstał w oparciu o zdjęcie znalezione w necie.
Niestety w trakcie pracy zgubiłam linka do fotki i resztę wykonałam z pamięci.

Przedstawiam bezimiennego młodego, wesołego i kosmatego kociaka w całej krasie.

Pozdrawiam miłośników kotów i pozostałych czytaczy mojego bloga!

środa, 17 sierpnia 2016

Kotek spojrzał już na świat

A właściwie to kotek spoziera w sufit lub, w najlepszym razie na mnie :)
Tak, robię kolejną makatkę.
Wymaga jeszcze sporo pracy, to jedynie wersja robocza. 
Ale ponieważ otrzymał oczy, to chcę, aby przyjrzał się również Wam albo Wy jemu.
Wkrótce przedstawię gotowe dzieło.
Może nawet jest rasowy, choć to bez znaczenia.
Nie ma jeszcze imienia.
Jakieś propozycje?

piątek, 12 sierpnia 2016

Z dużą parą :)

W minioną niedzielę, podczas X Folkloriady w Poraju odbyło się wręczenie nagród laureatom konkursu rękodzieła. Pochwalę się tu wygranym wyróżnieniem.
Moja makatka zdobyła nagrodę.
Jest nią parowe żelazko Tefal z wieloma funkcjami (których jeszcze dobrze nie znam :).
Liczna konkurencja startowała nawet z bardzo odległych stron naszego kraju.
A mnie się wydawało, że to tylko taki lokalny konkurs.
Ta pyzata z żelazkiem pod pachą to ja :)
Dziękuję, że trzymaliście kciuki i ... lecę prasować :)

piątek, 22 lipca 2016

Wymagania coraz większe :)

Oto prezentuję ogłoszenie na które natknęłam się na stronie naszego Urzędu Pracy.

Wytęż wzrok i dostrzeż kuriozum. Bez komentarza.

Wy możecie oczywiście komentować :)

czwartek, 21 lipca 2016

Nowy kilim - makatka MAKI

Makatka jednak, a nie, jak pisałam wcześniej kilim, bo chyba tak raczej trzeba ten wytwór nazwać:)
Wykonana jest w technice jak poprzednia praca, na jucie, ozdobiona ręcznie wykonanymi aplikacjami z czesanki wełnianej oraz ręcznie przędzionej na kołowrotku wełnianej włóczki.
Zawieszona jest na patyczku z bzu czarnego (z mojego sadu:) i woskowanym sznurku.
Wielkość tkaniny (z frędzlami) 48 x  80 cm.
Lubię maki :)
A Wy?