Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

poniedziałek, 7 września 2015

Dawnych wspomnień czar...

Kiedyś bardzo ceniłam Zmachowskiego, za Jego talent i poczucie humoru.
Teraz, kiedy staje na ściance i upublicznia zachłannym mediom sekrety osobiste, już jakby mniej :(
Warto jednak cofnąć się w czasie i popodziwiać to, co było.
Jeden z moich ulubionych programów w Jego współwykonaniu  - "Big Zbig Show" z 1992 roku. 
Ech... kiedyś niejedno piwko wypiliśmy słuchając i oglądając (po wielokroć) to show.
Warto przypatrzeć się detalom prezentowanym w poszczególnych epizodach scenicznych. Drugi plan jest znakomity...
Całość (dwie, dość długie (!) części show) do zobaczenia TUTAJ i TUTAJ
Pozdrawiam.

10 komentarzy:

  1. Lubię Zamachowskiego, pal sześć jego perypetie osobiste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecz te perypetie zadaje się zdominowały Jego wcześniejsze dokonania...:(

      Usuń
  2. Szczerze to nie bardzo mogę się o tym panu wypowiedzieć, kilka ról widziałam ale jakoś nie zapamiętałam go szczególnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, ale Luna, to jest do nadrobienia:)

      Usuń
  3. Ja też straciłam do niego dużą część sympatii. No niby wiem, że wina jest zawsze po obu stronach, małżeństwa się rozpadają.
    Pamiętam pierwszą żonę, potem Justę, romans z Glińską.
    Lubiłam czytać jak o ich dzieciach pisała pięknie Magda Umer,
    mama chrzestna małej Broni.
    I pozostał mi niesmak, bo szkoda mi dzieci. Szkoda mi jego żony.
    W życiu bym nie powiedziała że to taki typ faceta.
    Tak się po prostu nie robi.
    Dalej lubię niektóre jego piosenki, lubię w jego wykonaniu piosenki Nohavicy.
    Ale nie jest już dla mnie wiarygodny jako człowiek.
    Jest tylko dla mnie panem, który śpiewa kilka ładnych piosenek.


    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, pomijając Jego kreacje aktorskie, to człowiekiem okazał się marnym.
      Ma się (zdaje się) kiepsko w nowym związku a rodzina (każda) cierpi:(
      ps. Nohavicę uwielbiam ale w oryginale...:)

      Usuń
    2. no to właśnie miałam na myśli.
      A Nohavicę w oryginale również znam, mam i uwielbiam!
      A znasz płyty "Świat według Nohavicy"?
      Kocham te płyty, są moim dyżurnym zestawem w aucie.
      dzieci znają wszystkie piosenki!

      Usuń
    3. Płyt niestety nie mam, ale znam utwory z internetu.
      To nie to samo, ale...:)

      Gdy odwalę kitę - jedna z ulubionych:)))

      Usuń