Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Na upał najlepsza...

... jest wełna :)
Wiem, wiem, coś mi się pokręciło.
Ale co robić, jeśli akurat zachciało mi się filcować?
Na wzorzystym jedwabiu nafilcowałam delikatną czesankę z merynosów.
Wykonałam dwa szale.
W zieleniach:

I w szarościach:
W sumie oblecą nawet latem, w chłodniejsze wieczory, których przecież będzie coraz wiecej :(
Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki, Hana! W planach mam następne :)

      Usuń
  2. Omatko, pójdę z torbami?

    OdpowiedzUsuń
  3. Przynajmniej nie zmarznę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne szale!
    Trudno byłoby mi powiedzieć, który jest ładniejszy...
    Kasia

    OdpowiedzUsuń