Wklejam ten tekst, aby była ciągłość.
Publikowałam go już na http://sprzedasie.blogspot.com/
...................................................................................
Dziś na godz. 10 stawiłam się z sunią u weta.
Kompletne wyniki badania krwi okazały się bardzo dobre, więc nie było przeciwskazań do przeprowadzenia operacji.
Otrzymała "głupiego Jasia" i tak, w stanie półprztomnym ją zostawiłam...
.....................................................................................
Przed chwilą zadzwoniła Pani wet - już po zabiegu.
Niestety, guz okazał się spory, mocno umocowany w ścięgnach i tkance łącznej.
Jego wygląd i charakter wskazują na guza złośliwego :(((
Może być wznowa w tym samym miejscu lub przerzuty...
Ale, to najgorszy scenariusz. Trzeba czekać i obserwować.
Można zlecić badania histopatologiczne w specjalnym ośrodku badań weterynaryjnych, ale to kolejne koszty...
Munia na razie jeszcze śpi, pojadę po nią, jak się wybudzi z narkozy.
....................................................................................
No, jest godz. 16, a ja z Munią już w domu!
Jest jeszcze bardzo otępiała po narkozie, ale już nieśmiało merda ogonem :)))
Bidula leży w kuchni i niucha zapachy odsmażanych gołąbków, a sama, po narkozie, dziś nie może nic dostać, poza wodą :(
Otrzymałam dla niej leki przeciwbólowe, w piątek wyjazd na zastrzyk.
Koszt dzisiejszej wizyty: 185 zł (specjalna taryfa ulgowa!).
Dziękuję, Pani Doktor!
To dobra wiadomość, że już wybudzona i po zabiegu. Teraz, oby tylko nie było tego złego scenariusza:(
OdpowiedzUsuńZobaczymy, co z czasem będzie.
UsuńBardzo chcę, żeby było dobrze...
Staram się, dbam, martwię i tyle..
Cieszę się, że już po wszystkim ale martwi mnie, że ten guz ma taki charakter. Oby inaczej się to skończyło niż u mojej Sury.
OdpowiedzUsuńLuna, tak na prawdę, to przecież nie wiem?
Usuńliczę na szczęście - jak w totku...
Będzie dobrze;) Musi być!!! Trzymam kciuki za Was!
OdpowiedzUsuńDzięki Kretowata :)
UsuńDziewczyny, trzymajcie się!!! Dobrze, że wycięte, teraz wracać do zdrowia i nie dać się.
OdpowiedzUsuńIzo a jaki jest koszt tego badania histopatologicznego?
Mika, trzymamy się, musimy :)
UsuńByłam rano z psami w sadzie, Munia dość radośnie kuśtykała, a to na 3 a to na 4 łapach...
Pani wet mówi, że badanie to ze 100 zł, w internecie ceny nawet 160...
Zeżarło mój wczorajszy komentarz. Najważniejsze, że Munia jest już po, i że ma się dobrze. Zawalczymy dalej. A gdzie Twoje sprzedasie?
OdpowiedzUsuńOj, są przecież. O ja gupia:)
OdpowiedzUsuńHanaaa :)
Usuń