Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

środa, 16 stycznia 2013

Zimowe Candy

Zimowe kolory i ogólny chłód nie muszą być aż takie złe...
Zachęcam Was do wyczarowania z tych kolorów czegoś pięknego!

Jak widać, śnieżek prószył...no, zimę mamy w końcu!
Zapraszam do zabawy!
Zasady uczestnictwa:
- pozostawienie ZIMOWEGO komentarza pod tym postem
- dodanie bloga do obserwowanych
- umieszczenie podlinkowanego zdjęcia z informacją o candy.
Wybrany przeze mnie post zostanie wyróżniony i nagrodzony 

Wygrana zawiera:
14 moteczków różnokolorowej czesanki wełnianej
o łącznej wadze 16 dkg.
oraz 5 grubych igieł do filcowania na sucho
i szpulę lnianego, naturalnego, woskowanego sznurka do wyrobu biżuterii.
Wiecie przecież, co z tego można wymodzić, nie?
Życzę ciekawych pomysłów na wykorzystanie tych kreatywnych materiałów.
Ogłoszenie wyników na początku lutego!
Będzie jeszcze zimowo ale już bliżej wiosny!
Miłej zabawy!!!

23 komentarze:

  1. Pada śnieg, pada śnieg, słodkie robisz candy. Co za radość byłaby, wygrać te czesanki, Hej! :D

    Och bardzo bym chciała :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Obiecywałam sobie, że nie zapiszę się już na żadne candy, ( bo nie mam szczęścia) Ale jak mogę pozostać obojętna na takie prezenty. Więc staję w kolejce.Komentarz zimowy? Mój wnuczek słucha Arki Noego i są tam w jednej z piosenek takie słowa" Najlepsza modlitwa dnia, dziękować za to co się ma" Więc dziękuję za śnieg, przecież za parę tyg. go nie będzie. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasne słonko, mroźny dzień,
    A saneczki deń, deń, deń,
    Aż koniki po śniegu
    Zagrzały się od biegu.
    Jasne słonko, mroźny dzień,
    A saneczki deń, deń, deń,
    piękne korale z zimowej czesanki można wyczarować.....i nie tylko ..piękne kolorki
    zimowe ale gorące pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Mróz, śnieg, ciemno za oknem a u Ciebie cieplutka wełenka w kolorkach które tez kojarzą się z zimą. Miło by było ufilcować sobie cieplutkie minetki aby rączki przy blogowaniu nie marzły. Zapisuję się do zabawy. Obserwatorem jestem od dawna .Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zewnątrz zima
    mróz tęgi trzyma
    wchodzę na bloga
    i OLA BOGA!
    Takie prezenty!
    Mikołaj święty
    nie przyniósł w radości
    choć ma możliwości :)

    Żadna ze mnie wierszokletka
    Nie artystka, nie poetka.
    Lecz jednego jestem pewna,
    że ta wełna nie jest z drewna.
    Pomęczyłabym, pogniotła
    i na pewno coś bym splotła.


    W razie wygranej oficjalnie przyrzekam:

    1. Trzymać wełnę w najlepszym pudełeczku jakie posiadam.
    2. Stworzyć z niej coś czego jeszcze nigdy nie stworzyłam.
    3. Zrobioną z niej rzecz (biżuterię tudzież inne cudo) oddać w ręce jednej z blogerek zupełnie za darmo i z czystego serca :)

    Zaciskając kciuki czekam na wyniki!
    http://ja-artystyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zima, zima, śnieżek prószy,
    Marzną noski, marzną uszy,
    Marzną nóżki i paluszki,
    A dziewczynkom też cycuszki,
    I dziewczynki myśl nurtuje,
    Czy chłopakom marzną……?... brzuszki?:)
    Zapisuję się i już w myślach filcuję, tutaj reklamuję: roma-dobrenaspleen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy za oknem biała pierzyna,
    a na szybach mróz malowniczy,
    to nie musisz decydować się na sanki,
    czas umilą Ci wełniane czesanki.
    Jeśli takowych nie posiadasz,
    martwic od razu się nie musisz,
    bo garść cudownych czesanek,
    możesz wygrać tu ,u Izusi ;)
    Iza to kobitka kochana,
    bo rozdaje takie słodkości,
    które do końca stycznia
    na pewno skuszą wielu gości :D
    I ja zamiast marznąć na dworze,
    grzecznie przed laptopkiem się grzeję,
    na candy szybko się zapisuję,
    banerek wstawiam i obserwuje ;)

    Przesyłam moc ciepłych ucisków na mroźne dni... Kinia
    klamaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo ze mroz na dworze i snieg po pachy
    wstapilam tu by ogrzac sie troche,
    licze na szczescie i czekam cierpliwie
    az pryjdzie do mnie wiadomosc o candy,
    pozdrawiam cieplo
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  9. W dzień śnieżny i szary
    by rozgrzać kości
    daj się wciągnąć w czary maty
    i do Izy wybierz się w gości.

    W nagrodę dostaniesz może
    zimową włóczkę w mroźnym kolorze.
    Bo włóczka to magiczna, w kłębuszkach
    co rozleje ciepło w wielu serduszkach.

    Można z niej stworzyć zimowe stworki
    bałwanki w zaspach i inne potworki,
    bo gdy ręka niewprawna nie ma litości,
    zamiast cudów powstaną małe potworności.

    Ja jednak patrzę optymistycznie w stronę Kidowa
    zostawiam komentarz zimowy,
    o zwycięstwie myśli moja połowa,
    niech mój świat stanie się bardziej kolorowy.

    I tym optymistycznym akcentem zapisuję się do rozdania :)
    Pozdrawiam Dżej nej
    www.laboratoriumdzejnej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Thank you for the chance at your fabulous candy.
    hugs
    Gerda

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chętnie przyłączę się do kolejki :)
    quiteja@interia.eu
    Pozdrawiam :)
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  12. ja z tej wełenki zrobię bałwanka bo kolorki zimowe...bbbrrr
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja zimy tak nie lubię...
    W swetrach, szalach wciąż się gubię.
    Człowiek co rusz przeziębiony,
    Nochal ciągle ma czerwony,
    Lecą nagle sople z nieba,
    Auto wciąż odśnieżać trzeba,
    Mrok nie schodzi do poranka.
    Chodnik śliski, niczym szklanka -
    Nie dogonisz autobusu.
    Toleruję zimę, z musu...
    ;)

    Zapisuję się i pozdrawiam serdecznie, moniFaktura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. cytując klasykę jest zima to musi być zimno ... w zeszłym roku tęskniłam do dni kiedy było dużo śniegu i mrozek ... tęskniłam do spaceru w mroźny słoneczny dzień i żeby śnieg skrzypiał pod stopami ... a dziś ... kurde kto mi odkopie samochód :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypłynęła chmura sina.
    Od północy wiatr zacina.
    Kot wyjść z domu nie ma chęci.
    Coś się tam na dworze święci!

    Kraczą wrony na parkanie:
    - Jedzie zima, groźna pani!

    I już lecą z nieba śnieżki,
    zasypują drogi, ścieżki,
    pola, miedzę i podwórka,
    dach, stodoły, budę Burka.

    Kraczą wrony na jabłoni:
    - Jedzie zima parą koni!

    Mróz ściął lodem brzeg strumyka.
    Zając z pola w las pomyka.
    Krasnalowi zmarzły uszy,
    już spod pieca się nie ruszy!

    Kraczą wrony na brzezinie:
    - Oj, nieprędko zima minie!

    wiersz autorstwa Cz. Janczarski o tytule JEDZIE ZIMA
    Bardzo mi sie podoba i pasuje w sam raz! ;-))
    Tym samym zapisuje się na ten śliczny zestaw ;-)) http://nitkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę spóźniona ale na szczęście nie za późno :)))
    Z prawdziwą przyjemnością zapiszę się na tą piękną kolekcję
    a nuż mnie się poszczęści :D
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznaję się bez bicia, że zimy zdecydowanie nie lubię. Ze wzajemnością, na co gipsowy dowód na nóżce mogę pokazać. Upust moich osobistych negatywnych wobec zimy emocji dałam w moim ostatnim wierszyku, który pozwolę sobie tutaj zacytować:

    To najgorsza pora roku,
    Co zakłóca błogi spokój
    I odbiera życia chęci,
    Kiedy spada słupek rtęci.

    Zima to czas narzekania:
    Nienawidzę odśnieżania!
    Po odwilży - wszędzie błoto
    Tylko straszy swą brzydotą!

    Zginął blask na niebie burym,
    Marznie każdy skrawek skóry,
    Nos na kwintę opuszczony,
    Opuchnięty i czerwony.

    W pełni sezon chorobowy,
    Bóle mięśni, bóle głowy,
    Katar, kaszel, osłabienie,
    Marazm i ciągłe zmęczenie...

    Wszystko białe i nijakie,
    Wypełnione sensu brakiem...
    Gdzie są kwiaty? Gdzie motyle?
    Najsmutniejsze w roku chwile...

    Chciałabym odwołać zimę,
    Choćby na ziemi rodzimej.
    Niech gdzieś w górach się zatrzyma,
    Dla narciarzy tworząc klimat...

    Jest nadzieja w tej niemocy,
    Jak dzień przychodzi po nocy,
    Tak wiosna w końcu powróci,
    Pozwoli ptakom zanucić.

    Uwolni zmrożone pąki,
    Umai ogrody, łąki
    I ogrzeje moje serce
    - o niczym nie marzę więcej!


    Pozdrawiam cieplutko w oczekiwaniu na wiosnę
    - fiolety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Z wielką przyjemnością dopisuję się do kolejki po "słodkości" :)
    Pozdrawiam serdecznie. Magda
    http://magdowo-pasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow! Amazing! Super!
    Please enter my name...
    I am follower
    I post in my sidebar....
    http://lapappilon.blogspot.com/
    lapappilon@gmail.com

    Hugs
    Eva from Serbia

    OdpowiedzUsuń
  20. Filcowanie czas zaczynać,
    gdy na dworze sroga zima.
    Długie noce i wieczory,
    z bezczynności człek jest chory.
    Wiatr zacina, śnieg się sypie,
    łykam leki przeciw grypie.
    Marzną palce, uszy, szyja,
    w nogi zimno, ale chryja.
    Samodzielnie można przecie
    zrobić szalik, sami wiecie,
    rękawiczki, kapcie, czapki,
    biżuterię i dodatki.
    Miło czynić różne cuda,
    jeszcze milej, gdy się uda
    ufilcować coś ładnego,
    przydatnego lub miłego
    coś dla oka lub dla ucha.
    To obrazek, to pisanka,
    bombka, broszka, filiżanka.
    A pomysłów masa w głowie,
    co słodkości jest w Kidowie.

    Pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuję losowania.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznałam Ci wyróżnienie. Zapraszam po odbiór
    http://marta-berceuse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zima... Otula świat swoim puchem. Pozornie otacza chłodem, a wzbudza ciepło w naszych domach i sercach. Dzięki niej tak przyjemnie jest rozpalić ogień i wtulić się w ramiona ukochanej osoby. Dzięki niej cieszy nas puszysty szal i czapka z pomponem. Dzięki niej gorąca herbata smakuje inaczej, a zapach domu staje się magiczny... Zima...


    Pozdrawiam serdecznie i dołączam się do zabawy,
    lavenderandrosestories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje najpiękniejsze wspomnienie związane z zimą dotyczy czasów, jak byłam malutka. Miałam może ze 4 lata, kiedy Dziadek (posiadający wtedy własne konie!), zabrał mnie na prawdziwy, zimowy kulig. Było to oczywiście na wsi, śniegu było mnóstwo dokoła nas, kiedy tak pędziliśmy Dziadkowym wozem, otuleni kocami, przez puste, puste pola, drogi, łąki, mijając uśpiony w śnie zimowym lasek. Jak dziś słyszę dźwięk dzwonków, miarowy rytm wystukiwany przez końskie podkowy, bajki opowiadane mi przez Dziadka, pamiętam piękne pola i drzewa pokryte nieskazitelną bielą, domki majaczące gdzieś w oddali i zająca, który przebiegł nam drogę. Będąc dzieckiem, widziałam w tym prawdziwą magię, wszystko dla mnie było takie wyjątkowe. Teraz nie ma już możliwości, by Dziadek mógł jeszcze kiedykolwiek zabrać mnie na tak cudowny kulig, czego niezmiennie bardzo żałuję. Cieszę się jednak, że mam takie piękne i drogie wspomnienia z dzieciństwa.

    cudowne wełenki w prześlicznych kolorach, trafiłam do Ciebie przypadkiem, z chęcią zostaję a banerek zamieszczam w zakładce "konkursy wyzwania i zabawy"
    pozdrawiam cieplutko
    http://oliwkowepasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń