Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

piątek, 17 lutego 2017

Obchodzimy



  
Świętujmy więc.
Ale... bez tych grymasów proszę :)

14 komentarzy:

  1. Nie obchodzę, psy by mi się sfochowały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz obchodzić wirtualnie (jak psy nie widzo)

      Usuń
  2. Nie mam kota ale jakbym miałto bym obchodził :D
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam kota ale inni mają, więc świętuję z Nimi.
      Widzę Cię i zapraszam :)

      Usuń
  3. Też kota brak ale je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozkociłaś się na dobre, jak widzę... a wspomnienia moje i piękne i przykre moja kotka odeszła nieco ponad rok temu, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia.... chorowała, a było to tak bardzo mądre i niepsotne stworzenie... mieliśmy już stworzeń nijakich nie trzymać, ale trafiła się Yoreczka, psina dla odmiany, charakterem o sto osiemdziesiąt stopni odmienna, ale też kochana... ale pamięć o kotce pozostanie.... i to nkie tylko z okazji jej święta... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, z tym niemaniem stworzeń to już tak jest.
      Mnie też się wydawało,że już żadnego, ale tak się nie da...

      Usuń
  5. O widzę, że ja jedyna zakociała na razie TU jestem.
    Ha, dzień KOTA, a jakże obchodziliśmy przez dwa dni, bo 16 lutego była druga rocznica zamieszkania z nami BEZY, a 17-go święto kota. Prawie pół dnia Beza była noszona na rękach, cwaniara, najukochańsza nasza przylepa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głaski dla Bezuni zatem i serdeczności dla zakociałej Mamusi :)

      Usuń
    2. Mamusia już 16-ty rok ma fioła na punkcie kota czarno-białego. Przez 13 lat była sroczkowata Kizia-Mizia i od dwóch lat Beza. Głaski wykonane, bo dopomina się cały czas. Ślemy buziaki.

      Usuń
  6. A ja kota posiadam chociaż bardziej psia jestem wiec będę świętować z Tobą :D
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karina, akuratnie nie posiadam kota, co nie przeszkadza mi świętować.
      Też psia mać jestem :)

      Usuń