Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

środa, 17 listopada 2010

Pomoc dla Ani

Dowiedziałam się wczoraj po południu, zadzwoniła do mnie Beata, siostra Ani. Ani nie znam osobiście ale z Beatą łączą mnie artystyczne zamiłowania (Beata piękną ceramikę wytwarza!).
Zaprojektowałam więc ulotki i plakaty, które zostaną ekspresowo wydrukowane, przez zaprzyjaźnione drukarnie http://www.imielski.pl/ oraz - http://www.imielski-drukcyfrowy.pl/  - jeszcze raz bardzo dziękuję za okazane wsparcie!
Ulotki zostaną rozniesione przez listonoszy i rozdane podczas wyborów - stąd ten pośpiech.

... mam nadzieję, że informacja o pomocy dla Ani dotrze do jak największej liczby osób z okolic Kidowa i Pilicy! oraz
że znajdzie się wiele wrażliwych osób, chcących nieść bezinteresowną pomoc a pośród nich poszukiwany DAWCA!

Tyle na razie mogę zrobić... trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia oraz za szybki powrót Ani do zdrowia!!!
===============================================
Przez całą sobotę przez autokar Stacji Krwiodawstwa przewinęły się tłumy chętnych do przebadania. Zgłosiło się nie wiemy dokładnie ile - ale ponad 200 osób.
Część osób ze względów zdrowotnych czy innych nie można było dopuścić. Natomiast zarejestrowano do banku 170 osób! Jest to swoisty rekord pobrań w ciągu jednego dnia ponieważ owszem, zdarzyło się zebrać więcej zgłoszeń w ciągu jednego dnia /180/ ale było to przy katowickim Spodku w czasie Memoriału Agaty Mróz, były podstawione 3 ambulansy
i rozdawano ochotnikom bezpłatne bilety na mecze w Spodku....
Taka ilość chętnych zaskoczyła wszystkich - także doświadczone panie z ambulansu.

Dziękujemy mieszkańcom Kidowa i okolic za tak fantastyczną frekwencję i chęć niesienia pomocy potrzebującym!!!
=============================================

4 komentarze:

  1. Iza a może zrób taką ulotkę bez informacji o ambulansie i netem puść ... przecież to nie muszą być tylko mieszkańcy Waszej okolicy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie niestety chodzi o bliskie pokrewieńswo! jest potrzebny szpik o konkretnym kodzie...a ten od najbliższej rodziny nie pasuje:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam mocno kciuki za powodzenie akcji i wierzę, że dawca się znajdzie.

    OdpowiedzUsuń