Wiosny brak. I ogólnie, to fatalnie :( Brzoza dopiero co rusza...chyba?
Śnieg zalega wszędzie a krety szaleją :(
Wykosztowałam się na solarny odstraszacz, zobaczymy, co poradzi? Opał się kończy a dokładnie, to skończy się jutro :( I zacznie się prawdziwa zima. No i DUpa! Jak tu dotrwać do tej wiosny właściwej? U kogoś jest lepiej może? Napiszcie! Potrzebne mi wsparcie. Pozdrawiam (nadal) zimowo :(